Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Aleksander Nikończuk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Aleksander Nikończuk. Pokaż wszystkie posty

sobota, 11 sierpnia 2018

Przedwojenne wędrówki radzyńskiego harcerza. Cz. 3 Wielka wyprawa A.D. 1928.

Już cztery dni po opuszczeniu Radzynia (4 maja 1928 r.) Aleksander Nikończuk znalazł się w Brześciu nad Bugiem. Tutaj spotkał się z przełożonymi z 35 pułku piechoty, w którym wcześniej odbywał obowiązkową służbę wojskową. Kilku znajomych oficerów wciągnęło pochwalne wpisy do Księgi Wycieczkowej:

Druhowi Nikończukowi, który okazuje tak silną wolę w swych zamierzeniach, którego kryształowy charakter miałem sposobność poznać w rozmaitych Jego przedsięwzięciach, na nowej drodze Jego życia, którą przedsięwziął dla wzniosłych celów i dla przykładu mniej zahartowanych, życzę powodzenia. Niech nowy wawrzyn osiągnięty przez zamierzona drogę posłuży dla Harcerstwa jako przykład nieugiętej woli, hartu, wytrzymałości, bo Harcerz Polski takim być powinien.         
Brześć nad Bugiem, 8 V 1928 r., Suchodolski, kapitan, b.[yły] dowódca kompanii.

Koledze w służbie wojskowej w 35 p.p. życzę szczęścia i pomyślności w zamierzonej wycieczce. Pamięć o nim, jako o żołnierzu wzorowym została przechowana w pułku. 
Brześć nad Bugiem, 8 V 1928 r., Tugniewski, porucznik 

Byłemu podkomendnemu - Wzorowemu Żołnierzowi - Obywatelowi, życzę powodzenia.
Brześć nad Bugiem, 8 V 1928 r., Wojsznarowicz, porucznik 


Byłemu swemu podkomendnemu, który w służbie wojskowej zawsze stał na pierwszem miejscu w spełnianiu swego obowiązku wojskowego, druhowi Nikończukowi, życzę w podróży swej naokoło Polski - powodzenia.   
Brześć nad Bugiem, 8 V 1928 r., Suchopławski, kapitan


Odznaka 35 pułku piechoty II RP, za:
 http://odkrywca.pl/35-pulk-piechoty-,760374.html

Tego samego dnia do Księgi wpisała się J. Sikorska, dawna nauczycielka Aleksandra: 

Całe życie nasze jest wielką, choć surową szkołą. Kto potrafi odpowiednio skorzystać z jej nauki, wyzbyć się życiowych drobiazgów a dążyć wytrwale prostą drogą tylko do jednego celu, do przyświecających nam w ciemności światełek wzniosłych i ukochanych przez nas Ideałów, ten zdobędzie i największą na ziemi nagrodę: zadowolenie moralne, wypływające z przeświadczenia o swem spełnionym obowiązku. Te kilka słów na pamiątkę jednemu z najlepszych swych uczniów skreśliła - J. Sikorska, Brześć nad Bugiem, 8 V 1928 r.

*

Wielka wyprawa, zaowocowała, oprócz wspominanej już Księgi Wycieczkowej pamiątkowym tablo. Znalazły się w nim wycinki prasowe z terenów całej ówczesnej Rzeczypospolitej. Dokumentują one niemal całą drogę radzyńskiego harcerza. Oprócz etapów trasy (ze wschodu na zachód i południe i znów na wschód) znalazły się tu przeróżne detale, tyczące się zarobkowania (Aleksander okazał się być utalentowanym miniaturzystą), szczegółów marszruty (posuwa się w szerokim pasie granicznym linią wężową),  tudzież zawartości owej Księgi Wycieczkowej, w której znalazły się fotografie, pamiątkowe podpisy urzędów, instytucji społecznych i poszczególnych osób, z któremi miał doczynienia podczas swej podróży. 
Dałbym wiele aby dowiedzieć się jakie były dalsze losy radzyńskiej pamiątkowej Księgi druha Nikończuka. Zapewne przepadła bezpowrotnie, zagubiona lub zniszczona po 1939 r. Sam zaś Aleksander powędrował wówczas w drogę zdawałoby się bezpowrotną - do niemieckich, hitlerowskich obozów koncentracyjnych. Ale - jakby proroczo - ziściła się przepowiednia jednego z przedwojennych redaktorów, o tym ze wędrówki wzmocnią ciało i duszę na dalsze trudy życiowe. Bowiem radzyński harcerz wyszedł żywy z niemieckiej machiny zagłady.     


"A.B.C. Suwalskie" - bez daty (zapewne czerwiec 1928 - A.R.):
PIESZO NAOKOŁO POLSKI

W ubiegłym tygodniu odwiedził nasze miasto p. Aleksander Nikończuk, harcerz, odbywający pieszą wycieczkę krajoznawczą dookoła Polski. P. Nikończuk rozpoczął wycieczkę w maju r.b. i przeszedł dotychczas przestrzeń około 2000 km. Czas trwania wycieczki oblicza na 8 miesięcy. Całą podróż odbywa bez żadnych środków, zarabiając na utrzymanie malowaniem pocztówek z widokami i karykaturami (akwarelki i tusz). Obecnie sympatyczny podróżnik udał się do Białegostoku, w kierunku na Augustów.    

*

"Głos Ziemi Płockiej" - bez daty (zapewne przełom czerwca/lipca 1928 - A.R.):
MŁODY PODRÓŻNIK

W dniu wczorajszym zgłosił się do naszej redakcji p. Nikończuk Aleksander, harcerz z Radzynia Podlaskiego odbywający podróż po ziemi ojczystej. Pan Nikończuk wyruszył z domu 4 maja b.r. i zwiedził dotychczas Puszcze Białowieską, Polesie, Nowogródczyznę, Puszcze Nalibocką, Wileńszczyznę, Grodzieńszczyznę, Suwalszczyznę, Białostockie, Łomżyńskie, Warszawę, skąd brzegiem Wisły doszedł do Płocka. Po zwiedzeniu muzeów, katedry i całego miasta, udał się młody podróżnik wczoraj po południu w dalszą podróż, do Torunia i nad Brzegi Bałtyku, skąd zaś wyruszy w Poznańskie i na Śląsk i przez Karpaty, Wołyń, Podole, wróci do domu. W drodze znajdować się będzie przez 6-7 miesięcy. Z domu wyruszył bez pieniędzy, środki zaś do życia zdobywa malarstwem. Młodemu i wytrwałemu podróżnikowi, który raz już w 1926 r. odbył podobną wycieczkę, życzymy pomyślnego ukończenia podróży oraz jak największego pożytku z poznania swego kraju ojczystego. 


"Głos Ziemi Płockiej" z 1929 r. 

*

"Słowo Kujawskie" - 17 lipca 1928 r.:
PIESZO DOOKOŁA POLSKI

Wczoraj zgłosił się do naszej redakcji druh Aleksander Nikończuk, harcerz z Radzynia Podlaskiego, który przybył do Włocławka podczas swej, już drugiej z kolei, pieszej wycieczki krajoznawczej dookoła Polski. Z Włocławka p. Nikończuk udaje się przez Toruń i Tczew nad polskie wybrzeże. Dzielny harcerz wyruszył w drogę bez pieniędzy i utrzymuje się ze sprzedaży malowanych przez siebie kart i obrazków. Druh Nikończuk posiada piękny album, zapełniony fotografiami i pamiątkowymi podpisami urzędów, instytucji społecznych i poszczególnych osób, z któremi miał do czynienia podczas swej podróży.     

*

"Dziennik Starogardzki" - bez daty i tytułu (zapewne początek sierpnia 1928 - A.R.):


Wędrówkę krajoznawczą po kraju podjął w dniu 4 maja r.b. p. Aleksander Nikończuk, zastępca hufcowego Hufca Harcerskiego w Radzyniu Podlaskim. Podczas pieszej swej podróży utrzymuje się p. N. ze sprzedaży pocztówek ze ślicznemi rysunkami piórkowemi, portretami i karykaturami. W dalszej drodze dzielnemu harcerzowi - Szczęść Boże.   

*

"Goniec Pomorski" - bez daty (zapewne koniec sierpnia 1928 - A.R.)::
DOOKOŁA POLSKI


Chcąc poznać swój kraj, ta ziemię po ojcach odziedziczoną, okoloną górami i morzem, zabudowaną tysiącem miast, zaludnioną braćmi, chcąc poznać skarby świetlanej naszej przeszłości, dnia 4 maja r.b. wyruszył z Radzynia Podlaskiego w wycieczkę krajoznawczą, piechotą naokoło Polski, harcerz - Aleksander Nikończuk. Przebył on Puszczę Białowieską, Polesie, Nowogródczyznę, Puszczę Nalibocką, Wileńszczyznę, Grodzieńszczyznę, Suwalszczyznę, Białostockie, Łomżyńskie, Warszawskie, Kujawy i dotarł dziś do Tczewa. Posuwa się on w dość szerokim pasie granicznym linią wężową zwiedzając zabytki historyczne, architektoniczne, muzea, wystawy, zakłady przemysłowe. Zaznajamia się z życiem ludu i jego kulturą. Środki swe czerpie ze sprzedaży pocztówek robionych ręcznie tuszem i akwarelami. Ukończyć wycieczkę swą p. N. ma zamiar za 5 miesięcy. I ciało i dusza dobrze na tem wyjdą. Wzmocni je i uodporni na dalsze trudy życiowe. Niestrudzonemu harcerzowi, który odwiedził dziś nasza redakcję życzymy pomyślności w dalszej podróży i szczęśliwego dotarcia do celu.     

*

"Kurier Łódzki", 6 września 1928 r.
WZDŁUŻ I WSZERZ POLSKI


Wczoraj zwiedził łódzkie organizacje harcerskie, harcerz z Radzynia p. Aleksander Nikończuk, kontynuujący pieszo podróż krajoznawczą naokoło Polski. W dotychczasowej podróży, prowadzonej od 4 maja r.b. dzielny harcerz przeszedł Puszczę Białowieską, Polesie, Nowogródczyznę, Grodzieńszczyznę, Suwalszczyznę, Białostockie, Łomżyńskie, Puszczę Nalibocką, Wileńszczyznę, puszczę Kurpiowską, Warszawskie, Kujawy, Pomorze i Wielkopolskę. Dalszy ciąg podróży p. Nikończuka prowadzi przez Śląsk Górny i Cieszyński, Karpaty, Wołyń i Podole. W dość szerokim pasie geograficznym dzielny harcerz posuwa się linią zygzakowatą, zwiedzając zabytki historyczne, architektoniczne, muzea, wystawy, zakłady przemysłowe, itp. Podróż zamierza harcerz ukończyć w grudniu r.b. W ciągu podróży p. N. zarobkuje na utrzymanie malarstwem.  

*

"Polska Zachodnia", 26 września 1928 r.
HARCERZ PODRÓŻNIK


Do redakcji naszego pisma wstąpił wczoraj p. Aleksander Nikończuk, zastępca hufcowego, hufca harcerskiego z Radzynia Podlaskiego, odbywający wędrówkę krajoznawczą po Polsce. harcerz Nikończuk przedstawia piękny typ zahartowanego młodzieńca, odbywa podróż droga ściśle samopomocną, nie korzystając z łatwych zapomóg. Miłego gościa pożegnaliśmy szczerem życzeniem na dalszą drogę.     

*

Ostatni znany mi zapis związany z Wielką Wędrówką A.D. 1928 r. to notatka posterunkowego F. Paluszkiewicza, zastępcy komendanta 1 posterunku Policji Państwowej w Radzyniu Podlaskim:

Aleksander Nikończuk, harcerz z Radzynia Podlaskiego powrócił z Wycieczki Krajoznawczej, pieszej naokoło Polski, dnia 3 XI 1928 r.    


Aleksander Małkowski, prekursor polskiego harcerstwa, za:
http://czasgentlemanow.pl/2014/03/poczatki-harcerstwa-w-polsce/

Fot. Budowniczy katedry A.D. 2018.

czwartek, 21 czerwca 2018

Przedwojenne wędrówki radzyńskiego harcerza. Cz. 2 Początek wielkiej wyprawy A.D. 1928.

Dziś - jedziemy dalej:

Dwa lata po pomyślnym ukończeniu wędrówki z 1926 r., druh Nikończuk (był już wówczas zastępcą dra Władysława Biernackiego, radzyńskiego hufcowego) rozpoczął przygotowania do naprawdę Wielkiej Wyprawy. Tym razem Aleksander miał zamiar sam, pieszo, obejść całą ówczesną Rzeczpospolitą! Tak samo jak  w 1926 r. - na wędrówkę wyruszał honorowo - bez pieniędzy, bez proszenia kogokolwiek o wsparcie. Ponieważ ta miała trwać kilka miesięcy przygotowania były też nieco dłuższe. 
Harcerz w trakcie przygotowań zadbał przede wszystkim o odpowiednie zaplecze archiwizacyjne i założył w tym celu Księgę Wycieczkową, w której udokumentował całe wydarzenie (wraz z przygotowaniami).    
Jednym z pierwszych wpisów w Księdze była adnotacja nadająca jej charakter dość specyficznego dokumentu. Otóż w dniu 20 IV 1928 r. hufcowy Władysław Biernacki, potwierdził urzędowo tożsamość Aleksandra, na wklejonej do Księgi fotografii. W ten sposób Księga otrzymała cechy dowodu tożsamości młodego wędrownika:   

"Komenda Hufca w Radzyniu stwierdza tożsamość fotografii niniejszej z osobą Druha NIKOŃCZUKA ALEKSANDRA, zastępcy Hufcowego Hufca Harcerskiego w Radzyniu Podlaskim udającego się na wędrówkę krajoznawczą po Kraju i prosi władze cywilne i wojskowe, społeczne i harcerskie o okazanie druhowi Nikończukowi wszelkiej możliwej pomocy."
Dr Władysław Biernacki, Hufcowy

Tuż przed rozpoczęciem podróży do Księgi wpisali się także lokalni notable - starosta, burmistrz, komendant policji:

"W czasie wycieczki poznasz, a poznawszy pokochasz naszą Ojczyznę. Życzę więc zdrowia i wszelkiego powodzenia w zamierzonej wycieczce". 
Radzyń, dn. 2 maja 1928 r., M. Wazowski, Starosta Radzyński 

"W zamierzonej wycieczce poza powodzeniem, życzę Panu wytrwałości, która jest względem odwagi tem czem koło dla dźwigni; jest to nieustanne odnawianie się punktu oparcia". 
Radzyń 2 V 1928, B. Fręchowicz, Burmistrz Miasta

"Zmierzyć Ojczysty Kraj własnemi stopy wzdłuż i wszerz, to bohaterstwo i miłość Ojczyzny. Życzę w podróży zamierzonej powodzenia i szczęścia". 
Radzyń, 4 maja 1928 r., T. Szyszkowski, Powiatowy Komendant Policji Państwowej

*

W dniu 4 V 1928 r. Aleksander postawił pierwszy krok Wielkiej Wyprawy. W Księdze Wycieczkowej moment jej rozpoczęcia dokumentuje wpis Komendy Policji w Radzyniu o czasowym wymeldowaniu Nikończuka z ewidencji mieszkańców stałych. Notatkę podpisał przodownik P. Nikończuk - czyżby krewny naszego bohatera?

cdn. 


Replika "róży wiatrów" z mapy Jorge de Aguiar, 1492
https://pl.wikipedia.org

wtorek, 19 czerwca 2018

Przedwojenne wędrówki radzyńskiego harcerza. Cz. 1 Od Radzynia do Zakopanego i z powrotem.

Z dedykacją od Artura na letnią włóczęgę:

Trampowie amerykańscy. Zwłaszcza ci z czasów Wielkiego Kryzysu (i tuż przed nim) uwiecznieni przez Charliego Chaplina ale i ci wcześniejsi z czasów Marka Twaina. To właśnie prawdziwa Ameryka, prawdziwy sen o wolności a nie korpo-totalitaryzm. Wędrówki na gapę, parowcami, koleją, zaprzęgiem, kilka mil przejechanych ciężarówką Forda, reszta na własnych nogach. 


Bidnie ale z fasonem, boso ale w ostrogach. Go west (czy gdzie indziej) poor man! Ameryka Ameryką, ale u nas w międzywojniu też byli włóczędzy. Inni nieco, inne mieli cele i inne przyświecały im gwiazdy, ale ich drogi były nie mniej ciekawe. Pamiętacie harcerskie eskapady z Szatana z 7 klasy Kornela Makuszyńskiego?:
Adaś wstrzymał oddech i cały zamienił się w słuch: głosy były dalekie, niewyraźne, jakby uroczyste."Dziwne! Jakiś chór śpiewa..." pomyślał. Spojrzał w tę stronę, z której przylatywały owe głosy, tak cicho lecące jak puszyste sowy, i ujrzał zarumieniony odblask ogniska. - Ach, to jakiś harcerski obóz! - ucieszył się. - Dobre sobie wybrali miejsce... Jest im tu wesoło, tylko rybom nie będzie bezpiecznie.   


Nasza Księgarnia, Warszawa 1958,
ilustracje Zbigniewa Piotrowskiego.

*

Ale ad rem: miesiąc po zamachu majowym, Aleksander Nikończuk, harcerz z Radzynia, po ukończeniu 7 klasy [!] gimnazjum zaplanował sobie nie lada wyprawę pieszą: Radzyń-Lublin-Lwów-Przemyśl-Sanok-Zakopane-Nowy Sącz-Kraków-Bielsko Biała-Kielce-Radom-Radzyń. Co zaplanował wykonał. Zachował się artykuł z "Głosu Lubelskiego" (17 VII 1926), dokumentujący wyprawę Aleksandra:

PIESZO NAOKOŁO POLSKI 
Bez grosza w kieszeni byle prędzej poznać i nacieszyć się pięknem Ojczyzny       

Latem wyrusza brać harcerska do obozów rozsianych po całej Polsce. Organizuje kursy, kolonie i obozy wędrowne... Nie zbywa też na inicjatywie poszczególnych harcerzy. Coraz to słyszymy o "włóczędze" po Polsce we 2, 3-ech, lub w pojedynkę. "Włóczęga" taka ma za cel bezpośrednie zaznajomienie się z krajem ojczystym, wykazanie w y t r w a ł o ś c i, zaradności i samowystarczalności... najczęściej harcerz miewa za punkt honoru odbyć taką podróż bez pieniędzy... wędruje sobie borem. lasem, górami!... przestrzeń błękitna to jego dom! We wtorek dnia 15 lipca odwiedził naszą Redakcję harcerz z Radzynia Podlaskiego, uczeń 7 klasy tamtejszego gimnazjum ALEKSANDER NIKOŃCZUK wędrujący po Polsce. Dzień jeden zatrzymał się w Lublinie celem zwiedzenia go.... dalsza jego marszruta jest następująca: Lwów-Przemyśl-Sanok-Zakopane-Nowy Sącz-Kraków-Bielsko Biała-Kielce-Radom-Radzyń. Należy z dużem uznaniem podkreślić ten zdrowy objaw wśród młodzieży harcerskiej, ten pęd do poznania ojczystej ziemi, który sprawia, że harcerz naraża się dobrowolnie na wszelkie niewygody, byleby już dziś, zaraz  nie czekając na odpowiednie fundusze, poznał i zbadał piękno Ojczyzny.Wędrówkę swą oblicza druh Nikończuk na 1 i pół miesiąca... zdrowo i pożytecznie spędzi swe wakacje szkolne... Szczęść Boże dzielnemu Harcerzykowi w Jego podróży! 

"Z." 


Wpis w Legitymacji harcerskiej druha Nikończuka świadczy, że dotarł on do Zakopanego na początku sierpnia:


LEGITYMACJA nr 164

P. NIKOŃCZUK ALEKSANDER, harcerz z Radzynia Podlaskiego w wycieczce krajoznawczej-pieszej, naokoło Polski, charakterze członka ma

w s t ę p  w o l n y

do Muzeum Tatrzańskiego im. Dra T. Chałubińskiego w Zakopanem.  

DYREKCJA MUZEUM TATRZAŃSKIEGO
im. Dra T. Chałubińskiego w Zakopanem.  
Juliusz Zborowski
Zakopane 12 VIII 1926.

*

Ale wędrówka z 1926 r. była zaledwie przygrywką do wielkiej, półrocznej wyprawy radzyńskiego harcerza w 1928 r. Ta była już głośna w całej Polsce.


cdn.

http://radzyn_podlaski.fotopolska.eu/742158,foto.html

2022. Nowy początek

Długo nic się tu nie działo. Najwyższy czas to zmienić. Zaczynam od wiersza na Nowy Rok i z nadzieją wracam do działania. Arur Rogalski *** ...